poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Pomysły na gotowe przekąski na podróż i wyprawę w góry

poprzednim poście wspominałam Wam o moim wakacyjnym wyjeździe w Tatry. Aby tam dojechać, mieliśmy do przejechania dosłownie całą Polskę od północy na południe. Dlatego też naszą podróż podzieliliśmy na dwa dni, bo żadne rozkłady jazdy nie pozwoliły nam na jednodniową przeprawę. Musieliśmy więc zaopatrzyć się w trochę przekąsek, które razem z kanapkami pozwoliły nam bez problemu przetrwać te kilkanaście godzin w pociągach :)

Jeśli śledzicie mnie od jakiegoś czasu, to mogliście zauważyć (np. tutaj i tu), że zawsze zabieram ze sobą coś kupnego i świeżego. Tym razem byliśmy przez dwa dni bez lodówki, dlatego postawiliśmy bardziej na kupowane przekąski i skromniejsze kanapki. Poniżej pokażę Wam zdjęcie naszych grzeszków i dopiszę, co jeszcze zabraliśmy ze sobą do plecaków:


  • banany,
  • batoniki Fig Bar, malinowy i jagodowy,
  • wafle kukurydziane cienkie,
  • sezamki z nasionami chia,
  • ciasteczka z kawałkami czekolady.
Wszystkie przekąski kupione zostały w Rossmannie, gdyby ktoś był tego ciekawy :)

Oprócz tego - co stanowiło najważniejszą część prowiantu i nie należy o tym zapominać:
  • 2 litry wody,
  • kilka kanapek, u nas każda z serkiem topionym, kiełkami brokułu i szynką parmeńską,
  • gotowe sałatki, polecam z Grześkowiaka,
  • po jednej słodkiej bułce - nie były konieczne, ale skusiły w piekarni ;)


Chciałam Wam jeszcze wspomnieć o dwóch rodzajach batonów, które kupiliśmy w Decathlonie na nasze wyprawy w góry. Mają one więcej węglowodanów, bo to nam było potrzebne na długie chodzenie. Bardzo je polecam, były dobre, sycące i niedrogie, a do tego są w wielu smakach, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 



Do tego codziennie do plecaków pakowaliśmy:
  • 2 litry wody,
  • banany,
  • jabłka,
  • kanapkę,
  • czekoladę/suchary/wafle ryżowe - opcjonalnie, zwykle nie jedliśmy wszystkiego, ale niektóre wyprawy były na tyle męczące, że woleliśmy mieć coś na czarną godzinę.
Mam nadzieję, że takie listy pomogą Wam w zaplanowaniu swoich wakacyjnych podróży. Podzielcie się swoimi przekąskami i daniami na wyjazd!


15 komentarzy:

  1. O nie Fig Barów bym nie brała.. za słodkie :P Zdecydowanie lepsze (według mnie) są Raw Batony bo dodają więcej energii i wolniej sie oda uwalnia ale rozumiem, że nie zawsze można kupić ;) Ale woda, kanapki, czekolada to chyba postawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za słodkie? :D dla mnie cała czekolada karmelowa nie jest za słodka, a co dopiero taki maluszek jak fig bar :P

      Usuń
    2. Haha, ChocoMonster, dla mnie tak samo, poziom słodkości jest w sam raz :)
      Ervisha - raw batony też czasami jadam, chociaż ogólnie nie lubię aż tak mocno daktyli, które stanowią ich bazę. Ale to prawda, są dobrym źródłem energii :)

      Usuń
    3. W niektórych surowych batonach jeśli dodatki są odpowiednio dobrane az tak nie czuć tych daktyli :)
      Na prawdę Fig bary są dla Was ok? :D Macie o wiele wyższy ode mnie stopień tolerancji cukru ;P Ale ja to w ogóle mało cukrowa jestem - ja to z tych wytrawnych :D

      Usuń
    4. Ervisha, dlatego niektóre batoniki lubię :) Ostatnio spróbowałam pierwszy raz z Dobrej Kalorii i mimo, że bazą są daktyle, nie czuję ich za mocno, więc jest dobrze :)
      Haha, ja nie słodzę napojów od lat, ale lubię słodkości :) Fig Bary jem zwykle na dwa razy :D

      Usuń
  2. Ciekawe propozycje na wyjazd na wakacje ;). Na pewno coś wypróbuje. Ja lubię upiec jakieś zdrowe ciacho na podróż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale nie miałam takiej możliwości - miałam tylko deskę do krojenia i nóż :)

      Usuń
  3. ja tam lubię domowe batony, ale te kupne mają przewagę - ich opakowanie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja też lubię wszystko, co domowe, ale czasami naprawdę nie ma możliwości ich zrobienia. Dobrze, że można znaleźć w sklepach lepsze alternatywy niż np. Snickers (którego uwielbiam ale staram się omijać :).

      Usuń
    2. Dorota a jakie batony robisz? ;)

      Usuń
  4. FigBary są bardzo dobre, ale faktycznie dość słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przed każdym wyjazdem mam problem ze skompletowaniem jedzenia :O Zwykle kończy się na kanapkach z serem i gotowymi przekąskami ze sklepu. Jednak dzięki Twoim radom następnym razem zrobię to z głową i przygotuję bardziej zdrowe i pożywne jedzenie :D PS. dodaję :) Fajnie tu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, cieszę się, że jesteś! Mam nadzieję, że kolejne przygotowania na podróż będą bardziej urozmaicone! :)

      Usuń
  6. Fit batonikom ze sklepów daleko jest do zdrowych :) wolę poświęcić chwilę i zrobić swoje domowe ;) Wpadnij do mnie: http://przepisnamlodosc.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się, że zawsze daleko - batoniki z Dobra Kaloria czy ZmianyZmiany mają fantastyczny skład :) Ale w domowych ma się większą kontrolę nad składem, to fakt :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...