niedziela, 10 kwietnia 2016

Gdzie byłam, jak mnie nie było? :)

Ostatni raz laptopa włączałam.. tydzień temu :) Detoks mi się przydał, chociaż średnio podobał mi się powód, dla którego nie miałam kiedy sprawdzić maili czy co dzieje się na świecie..
Tak prawdę mówiąc, niedługo zacznę bić rekordy w nie pisaniu postów.. Wiedziałam, że drugi semestr (a właściwie już 10. w moim uczelnianym życiu) będzie .. szybki? Ale nie aż tak :) Dlatego wybaczcie mi tą nieobecność, nie mogę niestety nic obiecać, wiem, że do lipca będzie ogień, a Was proszę o kubeł wody na moją głowę ;)

Przez ten czas, od kiedy nic nie napisałam, udało mi się wyjść na moment z książek - poszłam na swój pierwszy w życiu cupping :) I jak? Jestem zachwycona. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja poznać tak wiele smaków kawy na jednym spotkaniu, 2 godziny to zdecydowanie za mało dla mojego podniebienia :) Wspaniali prowadzący, obecni goście trochę mniej, nie do uwierzenia, jak brak podstawowych zasad kultury potrafią wyprowadzić mnie z równowagi :)




 Wiecie już, że uwielbiam kawy i jak tylko mam odrobinę oszczędności, staram się kupować dobrą, świeżo paloną kawę. Polecam stronę coffeedesk.pl. Tym razem wybrałam kawę z palarni Kawa Java, Nikaragua, pyszny smak karmelu i suszonych owoców.. Do tego śliczny dodatek na kartonie od przesyłki, od razu poprawia humor :)


Tydzień temu w końcu, po 6 latach zmieniłam okulary. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, nie wstydzę się teraz wychodzić z domu :) Na co dzień noszę soczewki, ale mam trochę problemów z oczami, dlatego chciałabym częściej od nich odpoczywać.


Dlaczego się do Was nie odzywałam? Oprócz wymówki typu Święta Wielkanocne, przez ostatni tydzień toczyłam walkę z ginekologią :) Przedmiot bardzo ciekawy, badanie noworodków - NAJCUDOWNIEJSZA RZECZ NA ŚWIECIE, oglądanie porodu - wyciskacz łez :) Ale zajęcia o 8 do 20 sprawiły aż do wczoraj sprawiły, że odsypiałam dzisiaj 10 godzin :) Nosiłam dwie torebki - jedną na ubrania, a jedną z jedzeniem :D Ale wpadły mi też dwa razy chipsy, dlatego od dzisiaj wracam już na dobrą drogę. Obiecuję to sobie za każdym razem, gdy zjem coś niezdrowego.. ;)


Piszcie proszę, co u Was słychać :) Dziękuję za pozytywną energię, którą dajecie mi każdego dnia! Życzę Wam uśmiechu i radości, trzymajcie ode mnie iskierkę siły i radości!







8 komentarzy:

  1. tydzień detoksu od komputera to by się każdemu raz na kilka miesięcy przydał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia o czymś takim jak cupping :D to musi być fajna sprawa! Ja mam ten problem z komputerem, że całe moje studia się o niego opierają i nie ma mowy o detoxie, a wierz mi, że byłabym za niego wdzięczna :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki detoks od komputera przydałby się chyba całej ludzkości! Może wtedy zaczęliby rozmawiać w cztery oczy. :D
    A o cuppingu nie miałam zielonego pojęcia. Może dlatego, że nie pijam kawy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym detoksem to jest sporo prawdy :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne okulary :) Ja jutro wybieram się do okulisty, chcę sobie dobrać soczewki kontaktowe, bo są czasami sytuacje kiedy bardzo by mi się przydały. Problem w tym, że jestem przerażona wkładaniem sobie czegokolwiek do oczu... Ja nie wiem co to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej! Polecam moje ostatnie odkrycie http://kcalmar.com, świetna strona poświęcona zdrowemu stylowi życia. Od kilku tygodni gotuję z http://kcalmar.com/blog/, przepisy są rewelacyjne, wszystko świeże i lekkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy raz w życiu słyszę słowo "cupping" ale pomysł, dla mnie miłośniczki kawy - bomba! ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż za zbieżność! Ostatnio też wymieniłam sobie w końcu okulary, po 8 latach.. :D tak mi się spodobały okulary, że teraz tylko soczewki ubieram do biegania ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...