piątek, 8 stycznia 2016

Co nowego u mnie

Witajcie w nowym roku! Mam nadzieję, że rozpoczęliście go z nową siłą i motywacją do działania :)
Mój wolny czas w domu dobiega końca, co oznacza jedno - powrót na studia i przygotowania do zajęć i sesji. Ostatnio nie najlepiej znoszę pobyt poza domem, aż się sama temu dziwię, bo za rok kończę studia :) Ale pocieszam się faktem, że na początku lutego mam ostatni egzamin i wrócę znowu na kilka chwil do siebie.

Co nowego u mnie? Właściwie to nic ciekawego. Święta były spokojne jak nigdy, miałam okazję dużo porobić, ale też odpocząć. Wyjazd sylwestrowy był wspaniały, Kraków jest magiczny, szczególnie zimą <3



Nadrobiłam książkowe zaległości i w końcu zaczęłam kolejną. Znowu zaczęłam interesować się kawą i jej parzeniem na różne sposoby, bo dostałam przyrząd do robienia Aeropressu :) Moja miłość do kawy jeszcze się zwiększyła.

Wspominałam Wam w ostatnim poście, że nie mam postanowień noworocznych. Troszkę może Was oszukałam, bo jakieś cele w głowie siedzą i mam nadzieję je w stopniowo realizować. Przede wszystkim czas wrócić do zdrowszego odżywiania po Świętach :) Kilogramów na wadze na szczęście nie przybyło, ale trzeba zrobić jakiś malutki detoks i w końcu ruszyć pupę!

Drugim celem, nie tylko na ten rok, ale ogólnie w życiu, to próbowanie nowych przepisów. Jednym z prezentów świątecznych jest u mnie książka Jadłonomii, którą jestem zachwycona i wcale się nie dziwię, że ma same dobre recenzje. Mam mało książek kucharskich, bo wielu przepisów w życiu bym nawet nie zrobiła, ale ta ma naprawdę wiele wspaniałych pomysłów i inspiracji, produkty są zwykle ogólnie dostępne i wreszcie mogę wypróbować większej ilości przypraw, których nie stosowałam zbyt często. Jak na razie wypróbowałam przepis na wegetariański smalec, którego przepis dostępny jest również na stronie Marty, jest przepyszny!!!

Od wczoraj w Lidlu można znaleźć sporo zdrowszych produktów. I jestem naprawdę pod wrażeniem, sama uległam pokusie i zostawiłam tam parę groszy :) Szczególnie zainteresowało mnie mleko ryżowo-kokosowe (jest również dostępne mleko ryżowo-migdałowe), soki owocowe bez dodatków, nasiona chia, gryka, mnóstwo suszonych owoców, wszystko w przystępnych cenach (np. gryka czy pszenica jest o wiele tańsza niż w Rossmannie). Jest duży wybór herbat i pieczywo bezglutenowe, które z ciekawości kupiłam. Są też ubrania i sprzęt do ćwiczeń, sama skusiłam się na nową koszulkę, wreszcie mogę jedną wyrzucić :) Żałuję tylko, że w moim sklepie nie było staników sportowych, bo to był mój cel.





A co u Was słychać? Jakie plany na najbliższy czas? :)

11 komentarzy:

  1. Na zdjęciu nie widać, że to Kraków zimą ;P

    Co do postanowień - one wychodzą z czasem a z dietą nalezy zachować zdrowy rozsądek i też nie popadać w paranoje :)

    Zakupy z Lidla - to te masło XXL? :) Wyczytałam na forum, że ma inny skład od tego z tygodnia amerykańskiego... a jeśli chodzi o czekolady zacznij od 70% J.D.Gross z Lidla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie z Krakowa jest z pierwszego dnia pobytu, kiedy nie było ani grama śniegu, ale za to przywitało nas -15 stopni :))
      Wydaje mi się, że to te normalne masło orzechowe z tygodnia amerykańskiego, w składzie ma 95% orzeszków. Ale ręki nie dam uciąć, bo nie miałam nigdy wersji XXL więc nie mam porównania :) Ogólnie wolę robić masło sama, ale tym razem nie miałam jak go przyrządzić :)

      Usuń
  2. Też nie mam postanowień noworocznych, tylko się na siebie wściekam co roku, że mi się nudzą. Każdy moment jest dobry na zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak jest twoja opinia o mleku kokosowym? Takie samo jak krowie? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam jeszcze tego, co teraz kupiłam, ale kiedyś testowałam inne i bardzo mi smakowało. Na pewno troszkę inaczej smakuje niż krowie, bo czuć delikatny posmak kokosu. Mi to akurat odpowiada, bo lubię robić z nim owsianki/kaszę manną i ma bardzo przyjemny smak :)

      Usuń
  4. Kraków jest piękny, to fakt! :) Cieszę się, że tak miło spędzasz teraz czas, oby tak dalej i częściej! Szczęście to podstawa zdrowego życia :)
    Ja też się obkupiłam w lidlu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chętnie popróbowałabym nowych przepisów i trzeba będzie to zrealizować :) Kraków to całkiem niedaleko mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widze moje ulubione maslo orzechowe :D
    Tak samo jak Ty - mam w planach wyprobowac wiele nowych przepisow w tym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sesja minęła, a przed nami rozpoczyna się kolejna, ale dla Ciebie już nasz szczęście ostania czy jeszcze nie ? :) Zakładanie sobie celów na najbliższy czas to na prawdę fajna sprawa - moim głównym celem to podszkolić język angielski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze nie ostatnia, został mi jeszcze jeden rok nauki :)

      Usuń
  8. Kraków ogólnie jest magiczny o każdej porze roku ;) Studiuję już tam kilka lat, a nadal to miasto mi się nie znudziło. Codziennie dzieje się tam coś nowego, dzięki czemu życie w tym mieście jest inne niż gdziekolwiek indziej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...