piątek, 6 listopada 2015

Ulubione ciepłe napoje

Kochani! Dziękuję za tak ogromny odzew na poprzedni post! Jestem tak zaskoczona ilością komentarzy i zainteresowaniem, dziękuję! To dodatkowo motywuje do działania i pisania :)

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów na temat moich ulubionych napojów. W końcu oprócz wody trzeba coś pić, a nie ma nic lepszego jak jesienny wieczór z kubkiem ulubionej herbaty czy kawy...

Jak pewnie już wiecie, uwielbiam kawę. Taką aromatyczną, paloną.. Coś pysznego. :) Od siebie polecam wszelkie ziarna z Etiopii - mają delikatny smak, z małą goryczką. Czasami mam okazji wypić taką z ziaren z Jamajki, która ma bardziej kwaskowaty posmak, co nie każdemu może przypaść do gustu, ale warto spróbować.
Od ponad roku jestem posiadaczką Chemex, jeden z lepszych prezentów. :) Jest to szklane naczynie, do którego wkłada się filtr, wsypuje się mieloną kawę i w odpowiedni sposób zalewa się gorącą (nie wrzącą!) wodą. Nie będę wnikać w sam proces parzenia, jest mnóstwo instrukcji w internecie. Ale według mnie jest spora różnica w smaku* - odpowiednia temperatura wody pozwoli wyciągnąć najlepsze aromaty i esencję kawy, i jej picie jest przyjemniejsze. A dodatkowo nie macie w kubku fusów, a te z filtra możecie wykorzystać na przykład do domowego peelingu kawowego!

* wszystko zależy oczywiście od rodzaju kawy. Jak dla mnie numerem jeden są te z Etiopii, ale te lepsze są droższe i trzeba zamawiać zwykle ze sklepów online. Czasami zdarza mi się kupić jakąś tańszą w spożywczym, a jeśli mam więcej pieniędzy, bardzo lubię Lavazza.




W przypadku yerba mate nie mam jeszcze dużego doświadczenia - pierwszy raz piłam pod koniec tegorocznych wakacji, dodatkowo mam nieco zepsutą bombillę, która utrudnia mi picie :)
Moja przygoda z yerbą była zupełnie przypadkowa, bo dostałam ją w prezencie. Ale wiedziałam o jej właściwościach już wcześniej - pobudza bardziej niż kawa, nie powoduje tak gwałtownych zmian ciśnienia i ma znacznie więcej antyoksydantów. Mało kto wspomina, że jest o wiele bardziej moczopędna od kawki ;) Ale przy takiej ilości pozytywów, kto by wnikał w takie sprawy... ;)
Niektórzy mówią, że z początku yerba w smaku smakuje jak..papierosy czy sam tytoń - tak, osobiście spotkałam się z tym określeniem. Ja akurat dostałam chyba smaczniejszą yerbę, bo moja smakuje jak mocno zaparzona zielona herbata liściasta. Widziałam w sklepach przeróżne odmiany, są nawet o smaku pomarańczy czy cytryny, każdy może znaleźć coś dla siebie.


Trzeci faworyt, chyba o najdłuższym stażu, jest zielona herbata. Piłam ich mnóstwo, te lepsze i gorsze i każda miała swoje wady i zalety. Ostatnio mam okazję delektować się oryginalną senchą, a na wyjątkowe dni czeka matcha. Pierwsza jest dla mnie przepyszna, druga też, ale do jej smaku nie jestem jeszcze w pełni przyzwyczajona. Żałuję, że nie mam więcej matchy, jest tyle przepisów na desery z zieloną herbatą, że aż chciałabym spróbować :)


Myślę, że znajdą się wśród Was maniacy herbaty i kawy, napiszcie proszę, co lubicie, jakie smaki i co polecacie od siebie, chętnie wprowadzę je w życie! 

11 komentarzy:

  1. Fajne te naczynie ;)
    Ja bardzo lubię zieloną herbatę :) Czasem też rozpuszczam kakao w gorącej wodzie i delikatnie słodzę albo i nie - mam taką czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam zieloną herbatę z opuncją. No i ostatnio piłam herbatkę z miętą, cytryną i imbirem - niebo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zielona herbata i kawka to też moje ulubione ciepłe napoje ;) uwielbiam jeszcze kakao i mleko z miodem i cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też uwielbiam Lawazzę. Mój numer jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba ten sposób parzenia kawy, już patrząc na to mam ochotę się napić aromatycznego wywaru

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja piję bardzo dużo kawy, choć ostatnio układ pokarmowy zaczyna się buntować, więc próbuję coś zmienić. No i postanowiłam też spróbować Yerba Mate. Mam już kupione i zbieram się do pierwszej próby.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie oczywiście rządzi yerba, czasem rano lub wieczorem pije herbatę. Korci również na kawę od czasu do czasu, ale jednak unikam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo piję kawy, ale zawsze wszystko na szybko, muszę spróbować w taki sposób sobie przyrządzić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawę piję tylko smakową lub z syropem, a yerbal nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne naczynka! Czasem piję kawę prawdziwą kolumbijską albo etiopską lub z Meksyku, ale lubię też Lavazzę mieloną w domowym młynku. Z chęcią wypiłabym od czasu do czasu jednak coś bardziej deserowego z kawą w roli głównej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zielona herbata i kawa to zdecydowanie moje ulubione ciepłe napoje :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...