sobota, 24 października 2015

Jak ograniczyć jedzenie słodyczy

ostatnim poście Gumi zainspirowała mnie do napisania tego postu. Gumi, dziękuję i mam nadzieję, że przyda Ci się ten post! :)




Ograniczenie słodyczy i słodkich rzeczy jest naprawdę wyzwaniem. I choć każdy wie, że są niezdrowe i sprzyjają tyciu, to i tak mamy z tym problem. Myślę, że to po części wynika z konieczności wyjścia z naszej strefy komfortu :) Bo przecież każdy je słodycze, bo przecież muszę mieć coś dobrego do kawy, bo mam dużo nauki i potrzebuję glukozy (moja standardowa wymówka :D), bo poćwiczyłam i mogę sobie pozwolić na przekąskę, bo nie mam czasu - znacie to? Bo ja tak, aż za dobrze ;)
Skłamałabym, gdybym napisała, że całkowicie wyeliminowałam słodkie rzeczy - byłabym totalną hipokrytką. Ale nauczyłam się ograniczyć je do takiego stopnia, że rzadko mam takie słodkie zachcianki. A kiedy już jem coś dobrego, to naprawdę to doceniam i czuję pyszny smak. :)

Pomogło mi w tym kilka rzeczy, które testowałam na sobie i przyniosło to efekty. Chciałabym się z Wami tym podzielić, mam nadzieję, że kogoś to zainspiruje :)

1. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam już kilka lat temu, to ograniczenie słodzenia herbaty i kawy. I mówiąc ograniczenie, mam na myśli stopniowe i powolne zmniejszanie porcji cukru, a nie od razu przestawienie się na gorzkie napoje. Zaczynałam od 2 łyżeczek cukru (być może ta ilość zszokuje wielu z Was, ale znam ludzi, u których minimum to 3 łyżeczki D:). Przez 1,5-2 tygodnie słodziłam 1,5 łyżeczki, a później stopniowo zmniejszałam porcję o 0,5 łyżeczki. Trwało to może z 2 miesiące? Tak, długo, ale mój organizm nie przeżył szoku związanego z gorzkim smakiem. A kiedy w końcu przyszedł dzień, że nie posłodziłam w ogóle, byłam z siebie dumna i żałowałam, że nie ograniczyłam tego wcześniej. Dodatkowo bardziej doceniam smak napojów, bo cukier mi tego nie tłumi.

2. Jeśli mam czas i ochotę, staram się sama robić swoje słodkie przekąski. Owszem, czasami używam cukru/syropu z agawy/syropu klonowego, ale sama mogę dozować ich ilość i mam jakąś kontrolę. Możecie również używać stewii czy innych słodzików, które są również smaczne, a dobrej jakości produkty wywołują mniej szkód niż zwykły cukier. Innym, jak dla mnie, przepysznym słodzikiem są..banany. Można je wykorzystać do różnych babeczek, ciast, serniczków. Przez to, że nie słodzę napojów, nie odczuwam potrzeby jedzenia bardzo słodkich deserów.

3. Kilka lat temu postanowiłam zrobić coś z sobą i przestawić się na zdrowszy tryb życia. I wiadomo jak to jest na początku (zna to chyba każda z nas) - postanowiłam przestać kupować cukierki, lodówkę wypełniłam samymi zdrowymi rzeczami i wprowadziłam więcej ruchu. Jadłam sporo owoców i orzechów. I wiecie co? Kompletnie nie miałam ochoty na słodycze. Mój organizm przyswajał tyle dobrych składników, witamin i minerałów, że uzupełniłam deficyty i nie potrzebowałam dodatkowych węglowodanów i tłuszczów.
Zastanówcie się, czy mając często 'napady' na słodkie, nie potrzebujecie przypadkiem jakiejś dodatkowej suplementacji. Wyczytałam kiedyś, że może to wynikać z mniejszej ilości cynku w naszym ciele - czy ktoś bardziej ogarnięty mógłby się na ten temat wypowiedzieć? :)

4. Nie stosowałam tej rady, ale wiele osób z niej korzystało, więc chciałam wspomnieć - spróbuj odstawić kupowane słodycze np. na 2 tygodnie. Jak masz jeszcze większą motywację - na miesiąc. Czasami taki detoks dobrze nam zrobi. Zaciśnij zęby, półki ze słodyczami omijaj w sklepach na kilometr, ale zrób to. 99% ludzi, którzy tak zrobili, pisali, że po tym czasie wcale nie mieli już takiej ochoty na słodkości. I dodatkowo zaoszczędzili sporo pieniędzy :)
Ze swojej strony chciałabym polecić posty Agnieszki - pisała o swoim detoksie m.in. tu i tu, przy okazji pokazując swoje propozycje domowych deserów.

5. Często mam takie dni, kiedy układam plan na śniadanie, obiad i inne posiłki i są naprawdę, w 100% zdrowe. Jestem z siebie taka dumna, że trzymam się planu i dostarczam samych dobrych rzeczy swojemu ciału. Ale taki mały diabełek mówi do mnie - a może byś zjadła kawałek czekoladki? :) No bo przecież tak dobrze dzisiaj jadłam, że ten mały kawałeczek mi nie zaszkodzi. W takie dni naprawdę, z bólem serca zaciskam zęby i rezygnuję z deseru - nie będę psuła sobie mojego idealnego menu :) Może i Wy tak zróbcie? Mi to pomaga :)

Mam nadzieję, że chociaż jedna rada, przypadnie Wam do gustu i być może z niej skorzystacie. Jeśli macie swoje metody na ograniczenie słodyczy, tytuły książek, które Wam pomogły - piszcie! Skorzystam z tego nie tylko ja, ale mam nadzieję, że inni również :)

38 komentarzy:

  1. Ja staram się ograniczać ze względu na moją bardzo wrażliwą cerę :( Zjem coś ''złego'' i od razu wysypuje mi pół twarzy! Ogóle z jednej strony mam ''fajnie'', bo refluks niezbyt pozwala mi jeść słodycze, ale tak 1-2 razy w tygodniu się zje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodyczy często nie jem.. czasem zjem kawałek gorzkiej czekolady albo domowego ciasta (ostatnio u mnie sie nie piecze) a tak to stawiam na owoce, chociaż zdecydowanie wolę posiłki wytrawne. Niestety moja mama wraca do słodzenia, je coraz więcej słodkiego i boję się o nią :( boję się, że znowu będzie to co kiedyś i będzie otyła a moje dobre rady uważa jako atak w jej stronę (mówię jej na spokojnie a ona się obraża i denerwuje) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, u mnie w domu też jest problem z ograniczeniem słodyczy.. I ciężko jest wytłumaczyć to rodzinie, bo to nie małe dzieci i z ręki im ich nie wyrwę.. :)

      Usuń
  3. dla mnie najważniejsze jest uświadomienie sobie, dlaczego w ogóle mamy ograniczać słodycze. i to nie takie ogólniki, że są niezdrowe tylko konkrety. co i jak dokładnie wpływa na nasz organizm.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielu rzeczy związanych ze słodkim udało mi się oduczyć bez szkody dla siebie, nie słodzę kawy i herbaty, chyba, że od święta mam taką ochotę, a słodkie jogurty zamieniłam na naturalne- to są nawyki które weszły mi w krew. Problem mam jednak ze słodyczami kupnymi, za często mnie kusi ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie u mnie jest podobnie :) Generalnie rzadko kupuję sklepowe słodycze, ale jak już mnie najdzie ochota to różnie bywa :)

      Usuń
    2. Haha dokładnie, ja wtedy wymiatam półki i szafki :D

      Usuń
  5. Ja ze słodyczami nie mam najmniejszego problemu, natomiast fast foody.... oh boziu...głównie pizza, zapiekanki, w sumie to uzależniłam się od sera :D da się z tym coś zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można skorzystać z tych rad, tylko po prostu odnieść się do słonych potraw :))

      Usuń
  6. Jak już przestaję jeść słodycze to później zupełnie nie mam na nie ochoty. Ale wystarczy że zjem pasek mlecznej czekolady i od razu mam ochotę na ciastka, wafelki, i nawet na słone przekąski :P Ale ważne jest to żeby nie być głodnym i nie ograniczać za bardzo węglowodanów. No i nie chodzić na głodnego na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. to od dzisiaj miesiąc bez.. :) ciekawe ile pieniążków zaoszczędzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jak najwięcej, zawsze to większa satysfakcja! Powodzenia!

      Usuń
  8. Znajoma mi tematyka :) u siebie na blogu w tym tygodniu pisałam jak ograniczyć cukier w diecie :) a dodatkowo Nebeska zorganizowała przedsięwzięcie na FB (wydarzenie + grupę) dla wszystkich, którzy chcą się pozbyć nadmiaru węglowodanów ze słodkości w diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to zaraz zerkam na bloga, chętnie poczytam o nowych radach :)

      Usuń
  9. oj ja bym chyba nie mogła bez słodyczy ;p
    pozdrawiam i zapraszam do mnie na rozdanie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś czas bez słodyczy, no cóż całkowicie bez przy moim mężu się nie da, ale ograniczanie jest spoko :) Ja też zeszłam z 2 łyżeczek do herbaty na 1,5 :D Powoli, powoli...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję! Słodycze to nie taki duży problem jak chipsy czy słone niezdrowe przekąski :D Ale powiem Ci że ta rada ze stopniowym ograniczaniem słodzenia działa- w tym roku zaczęłam to ograniczać i teraz na półlitrowy kubek słodzę niecałą łyżkę, a na 250ml- dosłownie czubeczek. Ale jak nie ma cukru czy muszę posłodzić w towarzystwie to nie słodzę. W domu używam cukru brązowego.
    No i moją największą słabością są domowe ciasta- ale po napisaniu Ci komentarza wzięłam się w garść i nie kupiłam ani jednej słodkiej rzeczy i ograniczyłam to pyszne ciasto do małego kawałeczka :D a resztę wyniosłam w świat!
    Dziękuję za wszystkie rady! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc! Powodzenia i trzymaj za mnie kciuki, bo ja sama tych rad muszę się ściśle trzymać :D

      Usuń
  12. Ja nie słodzę od dzieciństwa napojów ani herbaty. Słodyczy ze sklepu nie kupuję, poza czekoladą. Kiedyś jadłam sporo słodyczy, ale odkąd jem więcej kasz i warzyw, to od około 10 jadam tylko domowe słodkości i to bardzo rzadko. Wystarczają mi owoce. I jeszcze jedno: jeśli nawet latem skuszę się na gotowego loda, wydaje mi się tak okropnie słodki, że potem długo nie mam ochoty na podobny produkt. Odstawienie sprawia, ze potrzebujemy mniej cukru, aby poczuć słodycz, a to dobra wiadomość dla tych, którzy walczą z pokusami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dla mnie też wiele rzeczy jest już za słodkie, mimo, że kiedyś tego nie czułam :)

      Usuń
  13. Piszesz o tym, żeby nie jeść słodyczy a już na samym początku takie zdjęcia, że gdybym tylko mogła to bym się rzuciła na tego pączka! ;(
    A słodycze jem jak mam ochotę, za często się to nie zdarza, ale nie mam problemu, żeby z dnia na dzień zakończyć ewentualną czekoladową przygodę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale ta notka ma nas tylko wzmocnić! :D Jak pójdziemy do sklepu to też od razu mamy półki z batonami i czekoladami i musimy zaciskać zęby :D

      Usuń
  14. Świetny blog! :) Z pewnością będziemy wracać! :d

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam tak, że po prostu pewnego dnia słodka herbata mi przestała smakować. Nie wiem, jak to się stało ;)
    Generalnie nie jadam też kupnych słodyczy, sama robię sobie słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepiej samemu przygotowywać sobie różnego rodzaju słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też staram się ograniczać słodycze...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kawy i herbaty nie słodzę, ale niestety wyeliminowanie słodyczy graniczy u mnie z niemożliwym. Jak dwa dni nie jem, to trzeciego dopadam jak wygłodzony zwierz ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niestety chyba nigdy całkowicie nie zrezygnuje ze słodkiego..

    Ale dobrym ograniczeniem jest jedzenie 5 posiłków dziennie, przy czym na podwieczorek - garść orzechów bądź migdałów - to powinno zastąpić chęć na coś słodkiego. U mnie działa na tyle, że praktycznie nie kupuje gotowców, a te domowe trochę inaczej traktuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś idealnego dla mnie. Listopad to ma być mój miesiąc bez słodyczy i mi nie pomaga stopniowe odkładanie. Cukrowałam herbatę 1-2 łyżeczki, w zasadzie zależy od nastroju, ostatnio wypiłam gorzką herbatę (ciepłą, nie gorącą) i smakowała mi. Mam nadzieję, że uda mi się odstawić w listopadzie te pokusy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam mocno kciuki, koniecznie daj znać jak idą postępy! :)

      Usuń
  21. zgadzam się , zaczęłam od ograniczenia słodzenia napojów i bardzo mi to ułatwiło :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja odstawiłam cukier kilka lat temu i życie nie jest jakoś piękniejsze, ale na pewno jestem zdrowsza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja też może nie fruwam kilka metrów nad ziemią, ale na pewno świadomość, że robimy coś dobrego dla ciała, motywują. I dodatkowo odkryłam, że nie potrzebuję słodzonej herbaty czy batonika, bo przecież jestem zmęczona przez brak cukru :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...