niedziela, 30 sierpnia 2015

Wakacyjny foodbook

Wszystkie moje wyjazdy, te większe i mniejsze, kojarzą mi się nie tylko z pięknymi widokami i zabytkami, ale także z jedzeniem. Uwielbiam próbować nowe potrawy, szczególnie gdy miejsce odpoczynku ma swoją kuchnię. I prawdę mówiąc większość uzbieranych oszczędności na wakacje przeznaczam właśnie na pobyty w różnych knajpach*, niż na typowe pamiątki czy ubrania.

Czy Wy też tak macie, czy może tylko ja jestem taka dziwna? :)

Pomyślałam, że poza wrzucaniem zdjęć widoków, pokażę Wam cuda, których udało mi się spróbować w te wakacje. 

Pół kilo szczęścia - mix owoców morza (krewetki, kalmary, ośmiorniczki)!

Po lewej - sałatka z kalmarów, po prawej - krewetki w salsie z parmezanem

Spaghetti z owocami morza - mój absolutny hit :)



Pizza z owocami morza

Frappe, z dużą ilością cukru i uwaga, skondensowanego mleka (zamiast zwykłego) - pyszne, ale niesamowicie słodkie. Chociaż dawało niezłego kopniaka :)















Prawdziwa hiszpańska paella :)

Uwielbiam owoce morza i np. w Albanii miałam okazję (chyba pierwszy raz w życiu) najeść się ich do syta, bo ich ceny były naprawdę niewielkie i nawet ja, studentka, która nie miała ze sobą wielu pieniędzy, mogłam pozwolić sobie niemal codziennie na świeże, pyszne dania. Hiszpania była za to droższa, ale mogłam spróbować wielu dań po raz pierwszy w życiu.

A czy Wy w te wakacje spróbowaliście czegoś nowego? Piszcie!

* pięniądze wydaję, a za to zbieram dodatkowe kilogramy, które później spalam na kolejne wakacje ;)

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oprócz sałatki owocowej i wody kokosowej niestety nic :) Byłam w kilku wegańskich knajpach i jadłam przecudne rzeczy, ale byłam bez aparatu i komórki i nie miałam jak tego uwiecznić :(

      Usuń
  2. To nic, że nie ma wiele vege. Mnie cieszą zdjęcia i zamysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle pyszności szczegolnie te krewety! Kocham owoce morza i zazdroszcze takich pyszności ! :(

    Zapraszam do siebie na nowy post: ( mały spoiler)
    Szukasz aplikacji która pomoże ci schudnąć? Mam coś specjalnie dla ciebie! FatSecret to właśni to czego szukasz :) http://befitandsexystudentlife.blogspot.com/2015/08/fatsecret-mobilny-dziennik-aktywnosci.html

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne takie kulinarne zwiedzanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniaaam :) uwielbiam oglądać takie wakacyjne pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany te pączki i kawka <3 Ciasteczkowy potwór ze mnie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie, te looody <3 Boskie :D I Donut Ciasteczkowy Potwór skradł moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu jak ja uwielbiam faszerowane kalmary i inne owoce morza. Będąc w Grecji jadłam je codziennie! :) Niech wrócą tamte dni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana odkładaj pieniądze, w przyszłym roku jedziemy razem :D będziemy jeść i toczyć się do hotelu, aby rano znowu ruszyć na żer ;) tak samo jak Ty poznaje nowe kraje przez jedzenie, co tam pamiątki skoro można poznać tyle nowych smaków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOKŁADNIE! :D Dobra, zbieram pieniądze na następny rok! :)

      Usuń
  10. Z owoców morza jadłam tylko kalmary, nawet smaczne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O jenym ale boskie zestawienie, aż zgłodniałam. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez jak wyjeżdżam lubię próbować różne kuchnie, poznawać nowe smaki :) Owoce morza jakoś mi nie przypadły do gustu :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...