piątek, 20 marca 2015

Rzeczy, które chcę zrobić w ciągu 5 lat

Wracam do świata żywych. A przynajmniej na weekend. Ostatni tydzień dał nieźle w kość, zabrał trochę sił, ale dodał wiary i radości. Mimo, że spałam po 5 godzin, a o cieplutkim obiadku mogłam tylko pomarzyć.
Kiedy tak biegałam między zajęciami, znalazłam chwilkę żeby trochę pomarzyć. I takie cele mi się nasunęły na myśl:

1. Wybrać specjalizację i znaleźć pracę, która będzie przynosić mi radość, satysfakcję i pewność siebie. I to chyba najtrudniejszy punkt z moich małych marzeń. Szczególnie, kiedy sama jeszcze nie wiem, czego w sumie chcę. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych 2-3 lat wreszcie się z tym ogarnę..
2. Mieć swój własny kąt - dom, mieszkanie, nieważne. Byle było nasze. :)
3. Mieć psa. Niespełnione marzenie z dzieciństwa. Prawdę mówiąc chętnie wzięłabym jakiegoś psiaka ze schroniska, każdy potrzebuje miłości i rodziny. Z drugiej strony kiedy oglądam filmiki z mopsami, po prostu nie mogę się napatrzyć na te malutkie prosiaczki. :D Może uda mi się to wszystko jakoś połączyć, bo tutaj wystarczą tylko chęci.
4. Nadal w pełni akceptować siebie i zmieniać to, co powinno być zmienione.
5. Zacząć w 100% otaczać się ludźmi, z którymi będę czuła się pewnie, bezpiecznie i szczęśliwa. Żadnego narzekania i jęczenia, żadnego samolubstwa, żadnego wysysania energii.

To co? Zabieram się za robotę! *

A może Wy chcielibyście się podzielić swoimi planami? Wiem, że czasami lepiej nie zapeszać, ale jeśli naprawdę się czegoś chce, można to osiągnąć, nawet jeśli się komuś wygada :)

* A co do roboty, to przepraszam za brak odezwu na Waszych blogach. Na dniach na spokojnie usiądę i wreszcie poczytam, co u Was słychać, bo strasznie się stęskniłam :)

18 komentarzy:

  1. Pięknie, życzę powodzenia!
    Ja w przeciągu 5 lat chcę wybrać dalej dobre szkoły i jak najlepiej wykorzystywać każdy dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mopsy sa przeurovze, wiem co mowie bo sama jestem wlascicielka mopsicy. Mialam takze mopsa, ale troszke ponad rok temu musialam go uspic bo byl juz bardzo stary i schorowany. Psiaki ze schroniska tez przynosza mnostwo radosci :) co do wlasnego kata- to jeden z moich glownych planow. Do tego obronic licencjat i mgr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Punkt 3 - zaczęłam pracować nad sobą już spoey czas temu, ale ciągły rozwój to coś co sprawia, że stale się dowartościowuje.
    Punkt 4 - mam tak samo. Tylko czemu okazuje się, że nie umiem trafić na takich ludzi?

    1 - tu bym dodała jeszcze, żeby znaleźć już więcej czasu na pogłebianie wiedzy z dziedziny z którą wiąże plany. Jednak mało czasu zostaje mi poza tym bieżącym materiałem.

    2 - już wiem bo zostało to postanowione, że razem z chłopakiem w przyszłym akademickim roku wynajmiemy coś dla siebie. Nie będzie to nasze, ale zdecydowanie będę się czuła lepiej niż w akademiku.

    Nie wiem czemu w takiej kolejności o tym napisałam. Chyba dlatego że ostatnio bardziej skupiam się na tej wewnętrznej sferze.

    Kurczę mam wrażenie, że mogłybyśmy się dogadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę trzymała mocno kciuki, żebyście znaleźli jakiś fajny kącik z chłopakiem. Najważniejsze, żeby być razem, od razu łatwiej się we wszystkim odnaleźć. :)

      Usuń
  4. Trzymam za Ciebie kciuki Kochana :) to widzę, że mamy podobnie z tymi mopsami, ja mam bzika i pewnie w przyszłości stanę się posiadaczką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja obsesja aż mnie przeraża, a mój chłopak w tym nie pomaga, tylko podsyła filmiki i zdjęcia :D

      Usuń
    2. To widzę, że obsesje chodzą w parach, bo u mnie to samo :D Ale mnie mój chłopak zaraził tą obsesją :D miał kiedyś czarnego mopsika, ale niestety jego była zabrała go ze sobą ;(

      Usuń
    3. My się zarażamy nawzajem, ale chyba to i od niego się wzięło :) kiedyś sobie kupimy i się spotkamy na jakimś mopsikowym spacerze :D

      Usuń
  5. Fajnie, że stawiasz sobie cele. Tak jest łatwiej je zrealizować :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mądre postanowienia :) trzymam kciuki zeby się udało ze wszystkim! co do pracy - ja od jakiegoś czasu mam takie wątpliwości że to co robię nie sprawia mi zadnej przyjemnosci, ze czas cos zmienic ale jestem z tych co boją się zmian :) oby wiosna dała mi porządnego kopa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się często boję, ale jak już się za coś zabiorę, to zwykle nie żałuję. A podobno jeśli kochasz to co robisz, nie pracujesz ani jednego dnia w roku :)

      Usuń
  7. Widze że blog ciekawy ale chyba na nim nie zarabiasz. A możesz zarobić całkiem nieźle promując produkty związane ze zdrowiem , szkoda żeby ruch na twojej stronie się marnował, jak możesz dorobić sobie niezłą pensję, wpisz sobie w google - spieniężanie stron o zdrowiu i urodzie

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne cele! I prawdziwe! Wszystko jest do zrealizowania trzeba tylko być wytrwałym :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Warto stawiać sobie takie cele, choć czasem ich spełnienie nie jest możliwe nawet mimo nieograniczonych chęci. Są różne koleje losu. Z drugiej jednak strony ten przypadek może spowodować, że za 5 lat będziesz dokładnie tam gdzie chciałaś być. Co do psów to polecam maltańczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Moje plany i marzenia nie dość, że mogą mi się zmienić (kobieta zmienną jest :), to czasem po prostu nie wychodzi. Wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny i nawet, jeśli coś się nie uda, to jakoś się wszystko ułoży. A przynajmniej w to wierzę :)

      Usuń
  10. Też imam pododbny plan :)
    Pozdrawiam,
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...