niedziela, 12 października 2014

Moja pielęgnacja włosów

Nie należę do włosomaniaczek. Właściwie włosy są na jednym z ostatnich miejsc z listy dbania o siebie. Nigdy nie miałam z nimi większych problemów - z wyjątkiem ich układania. Chyba żadna pora roku nie jest dla nich sprzyjająca ;). Choćbym nałożyła tonę lakieru, gumy, modelowała je milion razy, i tak pół godziny po wyjściu z domu mam bałagan..
Wychodzę z założenia (jak w wielu dziedzinach mojego życia), że mniej znaczy lepiej. Dlatego też pokażę jedynie kilka rzeczy, które być może Was zainteresują. :)




1. Zdrowe odżywianie - nie będę oryginalna, ale to prawda. Nic tak nie wzmacnia włosów jak dbanie o nie (i o ciało ogólnie) od środka. Organizm ma niezbędny budulec, dzięki czemu komórki spokojnie mogą się odnawiać, a włosy rosnąć.

2. Szampon - to jedyny kosmetyk, w który naprawdę inwestuję. Moimi faworytami są szampony z firmy 
Kérastase, są idealne. :) Bardzo ładnie wygładzają włosy, nadają im blasku i prawdę mówiąc nie trzeba po nich używać odżywki. Przynajmniej ja czasami ją odpuszczam, bo niektóre za mocno obciążają mi włosy.


*


3. Odżywka - nie mam wielkich wymagań, ma być wzmacniająca i nie obciążająca. Obecnie używam tą z Garniera, ale nie jestem nią zachwycona, mimo wielu dobrych opinii.

**

4. Moje wisienki na torcie - olejek z Kérastase i spray Tony&Guy. Olejek nakładam na końcówki, tuż przed suszeniem. Spray również, ale w dni, kiedy mam ochotę na artystyczny nieład. :)



W czy wśród Was są włosomaniaczki? :) Co polecacie? Jak pielęgnujecie swoje włosy?


* zdjęcie ze strony elle.com
** zdjęcie z sjajnakosa.blogspot.com

19 komentarzy:

  1. Ja włosomaniaczką zdecydowanie nie jestem, używam codziennie tylko szamponu i odżywki, jak na razie moim numerem jeden jest szampon i odżywka z alterry(nie jestem pewna, czy tak to się pisze) z rossmanna, takie z granatem, jeszcze raz w tygodniu nakładam maskę z ziaji do zniszczonych włosów, bardzo fajnie nawilża i czasem jak mam problemy z rozczesywaniem, to nałożę trochę jedwabiu. Muszę teraz zainwestować w coś na końcówki, bo niedawno ścięłam i nie chcę, żeby się szybko zniszczyły, fajny ten olejek? Dobrze chroni włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kosmetykach z Alterry słyszałam tyle dobrego, że chyba sama kupię sobie ten zestaw jak skończą mi się moje zapasy. Obym się nie zawiodła, jak po odżywce z Garniera z awokado :D
      Olejek jest świetny i naprawdę nie obciąża włosów. Jest wydajny, bo wystarczy jedynie kropelka i można śmiało rozprowadzić i na końcówki, i nawet trochę wyżej. Prawie identyczną formułę ma olejek Mythic Oil (?) z Loreala, nie wiem tylko jak cenowo :)

      Usuń
  2. Również nie jestem włosomaniaczką jednak dużo czasu im poświęcam bo ostatnio coś słabe mam :( Strasznie mi wypadają i boję się :< Muszę skorzystać z Twoich rad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też wypadają teraz na potęgę, ale są tego 3 przyczyny: moje Hashimoto, stres i oczywiście jesień. Więc nie denerwuj się, zmiany temperatur, wiatry, deszcze i zmiana klimatu robią swoje, na wiosnę znowu się wzmocnią :)
      Co nie znaczy, że nie należy zdrowo jeść :D Podobno dobrze działają niektóre suplementy, np. z bellissy, o ile dobrze kojarzę. Ale nie stosuję więc nie jestem dobrym źródłem informacji. :)

      Usuń
  3. A ja jestem włosomaniaczką i uważam, że masz przepiękne kudełki! Mój wymarzony kolor i ślicznie się kręcą :)
    Szczerze mogę Ci polecić odżywkę dostępną w Tesco, nazywa się Alberto Balsam i jest dostępna w wersji malinowej, zielonej herbaty i jeszcze jakiejś. Ja mam malinową i po pierwsze ma super skład, a po drugie- pięknie nawilża i wygładza.
    Do tego olejuję bardzo często- na skalp i na długość. Moim faworytem na długość jest olej lniany, który fenomenalnie daje sobie radę z moimi włosami :) Jeśli chodzi o szampon nie znalazłam swojego faworyta, używam na przemian Babydream i Vichy Dercos do łupieżu suchego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo dziękuję za pochwały, ale akurat wtedy moje włosy miały dobry dzień, dlatego szybko zrobiłam zdjęcie :D
      Aż z ciekawości zerknę na ta odżywkę jak tylko będę w Tesco :) Szampony z Vichy miałam i używałam kilka, najbardziej przypadł mi do gustu ten przeciwko wypadaniu - może jakoś nie działał, ale włosy były bardzo miłe. Ale nadal Kerastase są moimi faworytami :D
      Olejowanie.. kurczę, chętnie bym się tego podjęła, ale brakuje mi czasu :)

      Usuń
    2. Nawet jak masz pól godziny przed myciem to warto nałożyć odrobine oleju. :)
      Ja siedze z olejem jak robie lekcjj, sprzatam, gotuje wiec czasu nie marnuje ;)
      Pozdr. :)
      D.

      Usuń
    3. Muszę niedługo po prostu spiąć tyłek i się zmusić, bo to kwestia lenistwa i wymyślania wymówek :) Tak jak z ćwiczeniami, trzeba się zmotywować do regularnej pracy :)

      Usuń
  4. Też nie szaleję za włosami. Staram się poświęcać im minimalną ilość czasu. Ostatnio pozmieniałam odżywki i szampony na bardziej regenerujące i włosy same wyraźniej się poprawiły, bez jakiś mgiełek i serum.

    Pozdrawia serdecznie!
    E.L.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahhahahahaha, mam tę samą odżywkę :D

    i tak jak poprzedniczka - bawię się w olejowanie, o którym i tak zdarza mi się zapominać. Tylko że ja tak skromnie wykorzystuję do tego oliwę z oliwek. Ale włosy i tak są genialnie delikatne potem, polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę tego wreszcie spróbować, słyszałam tyle dobrego na temat olejowania :)

      Usuń
  6. O jaki zbieg okoliczności :) Też napisałam o pielęgnacji włosów :) I mam podobnie jak Ty, żadna pora roku nie jest dobra na ich układanie, żadna! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo już wchodzę na Twojego bloga! :) Hahaha, cieszę się, że nie jestem sama z tym problemem :D

      Usuń
  7. ja jestem włosomaniaczką (boże, jak to głupio brzmi ;)) i wielką fanką olejowania. kupa z tym zachodu, ale efekty też są świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie brzmi głupio! Jak dla mnie to nazwa godna podziwu i małej zazdrości :) Bo sama chciałabym czasem więcej poświęcić czasu włosom, ale mam tysiąc wymówek :)

      Usuń
  8. Ja jestem tak trochę, bo jestem leniwa i z natury mam ładne włosy nie wymagające miliarda odżywek, wiec wystarczają mi normalne z drogerii, nie jakieś fryzjerskie, ale przede wszystkim dieta na 1 miejscu, jaglanka bardzo mi pomogła gdy po zabirzeniach odżywiania połowa mi wypadła, teraz znów mi odrastają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, podstawa to jednak odżywianie komórek od środka :) A jeśli włosy nie wymagają nie wiadomo jakich cudeniek, to nie ma co wydawać na nie pieniędzy. Lepiej iść sobie na jakiś dobry deser czy kawę, o! :)

      Usuń
  9. Też używam od jakiegoś czasu olejku arganowego i pomaga na elektryzowanie się ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arganowy niestety w ogóle się u mnie nie sprawdził, ani na włosy, ani na skórę.. Muszę poszukać innej alternatywy :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...