środa, 20 sierpnia 2014

94. Aromatyczna zupa krem z dyni

Dzisiaj mogę z pewnością stwierdzić, że pogoda jest jesienna. I chociaż myślami odganiam ją jak najdalej, to w ręce wpadła mi dynia. Nigdy sama niczego z niej nie przygotowałam (dopiero od tamtego roku zaczęłam gotować więcej zdrowych potraw), więc najprostszym sposobem było ugotowanie zupy, która nie może się nie udać. :)

Składniki:
  • 1 średnia dynia,
  • 1 czerwona cebula,
  • 2 ząbki czosnku (możecie dodać więcej jeśli lubicie),
  • kilka szklanek wody,
  • kostka rosołowa (polecam oczywiście bulion, ale ja nie miałam i musiałam się poratować kostką),
  • 2 łyżki oliwy,
  • sól, czerwona ostra papryka, odrobina czosnku granulowanego,
  • świeża natka pietruszki; ja dodałam jeszcze świeżej kolendry, bazylii i oregano.
Dynię obrać, usunąć miąższ i pokroić w 1 cm kostkę. W dużym garnku podsmażyć posiekaną cebulę i czosnek. Następnie dodać pokrojoną dynię i podsmażać przez 10-15 minut. Następnie całość zalać wodą tak, aby zakrywało dynię (jeśli chcecie bardziej gęstą zupę, dodajcie mniej wody). Dodać kostkę rosołową, suszone przyprawy, doprawiamy solą jeśli trzeba. Gotować przez ok. 15-20 minut aż dynia zmięknie.
Garnek można odstawić aż się wszystko trochę ostudzi. Po ok. 20-30 minutach całość zmiksować na gładką masę. Na koniec, dodać posiekane świeże zioła. 


Garnek zupy poszedł ekspresowo! W tle widać przepyszne, słodkie malinowe pomidory z działki :)

Po nalaniu do miski można dodać odrobinkę jogurtu greckiego. 
Jak na pierwsze starcie z dynią jestem zachwycona, zupa jest pyszna, lekko pikantna i ma idealną jak dla mnie konsystencję. Niedługo zaopatrzę się w kilka dyń żeby narobić zapasów.

A co Wy jecie ciekawego na obiad? :)


8 komentarzy:

  1. Widziałam dynię na bazarku i też niebawem będę taką zupę robić, przypomina mi o jesieni...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zupę krem z dyni <3 Mam kawałeczek w lodówce, więc pokombinuję dzisiaj z Twoim przepisem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealna na zbliżającą się tuż tuż jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja póki co jeszcze się przygotowuje do dyni. Może w podróży się do niej przekonam i po powrocie coś upichcę. Może zupę właśnie. :) Z grzankami.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeden z moich ulubionych kremów ! już nie mogę się doczekać powrotu do Polski i zupy mojej babci :) co do niej dodałaś, że jest taka zielonkawa ? u mnie jest zwykle bardziej pomarańczowa :) polecam przyprawić ją startym imbirem, nabiera cudownego aromatu <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki dziewczyny :)

    ChocoMonster - to tylko wygląda tak na zdjęciu :) Dodatkowo mam intensywnie zieloną miskę i dlatego zupa wydaje się być zielonkawa. Plus świeże zioła, może dlatego troszkę tak podkoloryzowało :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...