piątek, 31 stycznia 2014

66. STUDENT'S LIFE: Obiad po studencku!

W ciągu tygodnia zdarza mi się nie gotować obiadu i myślę, że wiele z Was mnie zrozumie. Chodzę wtedy na stołówkę, gdzie wybór jest ogromny i można zjeść smacznie i zdrowo za ok. 8-10 zł. :)

Naleśniki ze szpinakiem, surówki z: czerwonej kapusty i marchewki z chrzanem i pestkami słonecznika.

Zupka ogórkowa :)

Co prawda nie jest są to typowe dietetyczne dania, można mieć do nich wiele zastrzeżeń (chociażby smażone naleśniki), ale jest też i gorsze jedzenie, którymi studenci się zajadają. Nie można też wpadać w obsesję jedzenia samych sałatek czy owoców, w końcu wszystko jest dla ludzi - oczywiście z umiarem. :)

A co Wy jecie na mieście? Jesteście zwolennikami 'szybkiego' jedzenia (pizza, kebab,itp.) czy wolicie raczej domowe/stołówkowe obiady? :)


Kochani, kolejny raz przepraszam za taki zastój. Ale tak jak zima co roku zaskakuje kierowców, tak sesja zaskoczyła studentów :) Właśnie zaczynam ferie, ale czeka mnie spora przeprowadzka, więc pewnie nie będę miała dostępu do internetu i do normalnej kuchni.. Ale będę się mocno starać, by ponadrabiać wszystkie blogowe zaległości.

7 komentarzy:

  1. Ja nie narzekam na moją stołówkę np. za 8 zł można na zestaw dnia można zjeść barszcz ukraiński, indyk panierowany/pieczeń rzymska w sosie lub kotlety jajeczne plus dodatki, więc nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie na stołówce ceny są kosmiczne. Za miskę zupy i pożal się Boże, drugie danie, które w smaku jest wstrętne życzą sobie 15-16zł. Ostatnio chodzę do naleśnikarni niedaleko uczelni i tam można za tę samą cenę zjeść wielkiego naleśnika pełnego po brzegi w środku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jadałam na stołówce przyszpitalnej (w szpitalu miałam dość dużo zajęć), i choć brzmi odrzucająco, to wcale tak nie było. Codziennie pyszne zupy kremy, zupy czyste, naleśniki, ryba, albo pierogi. Także było to jakieś poratowanie dla żołądka, podczas całego aktywnego dnia, czyli w standardzie 1/2 dnia szkoły + 1/2 dnia pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z umiarem i takie jedzenie jest ok ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Różowa Klara: ja mam własnie kilka miejsc gdzie można zjeść za podobne ceny. Wiadomo, jedne dania wyglądają lepiej, drugie troszkę mniej, zależy co kto lubi i ile jest w stanie wydać. :)

    kaaiki: to rzeczywiście, niezła stołówka skoro tak się cenią ;/ Żeby chociaż jeszcze jedzenie było dobre, to raz na jakiś czas można sobie pozwolić.. Dobrze, że znalazłaś alternatywę, u mnie niestety w okolicach jest świetna naleśnikarnia, ale za jednego naleśnika mogę zjeść dwa obiady, więc chodzę tam od święta :D

    Milena: stołówka przyszpitalna wcale nie jest odrzucająca - dlatego, że sama często z takiej korzystam :) Też mam dużo zajęć w szpitalu, inne stołówki są niedaleko, ale w godzinach obiadowych są takie kolejki, że lepiej zjeść coś w szpitalu. A jak nie, to ratuje mnie sklepik, który oprócz typowych batoników czy chrupek, ma też przepyszne ciasteczka owsiane i dużo owoców :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...