wtorek, 10 grudnia 2013

61. Śniadania, wersja fit :)

Dzisiaj mam z rana chwilkę wolnego, wrzucam więc dzisiejsze śniadanie i 'obiad' na uczelnię. :) Miło jest się wyspać i na spokojnie się przygotować, ale perspektywa siedzenia do wieczora na zajęciach jednak mnie nie motywuje.. :)

Standard - owsianka z chudym twarogiem i jogurtem greckim, do tego płatki owsiane, błonnik, odrobina muesli i banan. I zielona herbatka, nie wygląda zbyt zachęcająco, ale jest naprawdę pyszna. :)

Mój dzisiejszy uczelniany obiad - połowa pudełka ze smażonymi warzywami na patelnię, druga połowa z mixem sałat, ogórkiem i pomidorem. 

Ostatnio, porównując swój jadłospis z tym sprzed kilku lat, zauważyłam znaczną poprawę jeśli chodzi o jakość jedzenia. Jestem z tego naprawdę dumna, bo dokonałam tego sama, świadomie, bez musu. Oczywiście na początku wynikało to z chęci zrzucenia kilku kilogramów, myślę, że większość z nas to przerabiała. :) Aktualnie staram się dbać o linię, ale przede wszystkim zależy mi na dostarczeniu witamin i wszystkich zdrowych składników odżywczych. Niestety ze względu na brak czasu nie ćwiczę już tyle, ile bym chciała, zima nie pozwala mi biegać na podwórku (ja i moje dwie lewe ręce i nogi to gwarantowane złamanie którejś kończyny :), więc przede wszystkim staram się zdrowo odżywiać. Podkreślam słowo: staram się - bo jak każdemu zdarza mi się więcej zjeść albo podjeść coś słodkiego. :)
Postanowiłam przez najbliższy czas jeszcze nieco mocniej zwracać uwagę na to, co jem i na porcje jedzenia - myślę, że mały detox przed Świętami i Sylwestrem nie zaszkodzi. :)

Czy już czujecie magię Świąt? Rozpoczęliście jakieś przygotowania? :) Moja przygoda zacznie się dopiero po 19 grudnia, kiedy wrócę do domu.. Nareszcie odrobinę odpocznę, ponadrabiam zaległości w blogowaniu i chyba zmienię jego wygląd. :) 

Miłego dnia!

3 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...