wtorek, 12 listopada 2013

56. Szybkie drugie śniadanie na uczelnię :)

Kanapka z chlebem ze śliwkami, szynką parmeńską i serem brie. Do tego papryka do pochrupania między zajęciami. :)

8 komentarzy:

  1. Smacznie i zdrowo, to uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. też zawsze zabieram ze sobą paprykę, czasami dorzucam marchewkę ;) nie ma nic lepszego na podgryzanie w biegu.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jakoś tak zrezygnowałam z kanapek czy przekąsek na uczelnię ;) No, chyba, że kończę o 20, to wtedy zabieram coś pysznego ze sobą, ale to wyjątek :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet jak kończę wcześnie, to muszę coś ze sobą mieć, chociaż jakiś jogurt czy koktajl, albo marchewkę :)

      Usuń
  4. Zeby mi sie chcialo tak sniadania zabierac. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tyle co zrobić kanapkę i skroić papryczkę to każdy może! Nawet ja, największy leń świata :D

      Usuń
  5. Do mojej mikroskopijnej torebki nie zmieściłabym takiego śniadania- a szkoda :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem muszę nosić dwie, dlatego na wszystko mam miejsce :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...