sobota, 19 października 2013

STUDENT'S LIFE: walka z przeziębieniem!

Zaczęła się jesień, a wraz z nią - przeziębienia. Czasem wystarczy tylko mocniejszy podmuch wiatru i od razu na drugi dzień nie możemy wygramolić się z łóżka. Że nie wspomnę o komunikacji miejskiej i przebywaniu tam z różnymi osobami. :)
Co robić kiedy ledwo oddychamy, a trzeba iść na uczelnię i normalnie funkcjonować? Stosować moje metody! :)

1. Woda z miodem, cytryną (i imbirem)
Codziennie po wstaniu z łóżka muszę wziąć leki pół godziny na czczo (da się przyzwyczaić). W tym czasie przygotowuję sobie wodę (pół szklanki zimnej i pół gorącej), łyżkę miodu i wyciskam sok z połowy cytryny. Dodatkowo, jeśli mam, ścieram odrobinę imbiru. Taka mieszanka jest idealna na podniesienie odporności, dodatkowo imbir przyjemnie rozgrzewa :)
Zwykle piję to z rana przez cały rok, ale przyznaję, w wakacje czasem zapominam. Jednak gdy jestem na studiach, zawsze w lodówce trzymam kilka cytryn :)

2. Aloes
Kilka lat temu zaczęłam stosować 'kurację' polegającą na piciu aloesu (ok. 100 ml) codziennie z rana, pół godziny przed jedzeniem (więc akurat pokrywa się z moimi lekami). O zbawiennych właściwościach aloesu można wyczytać wszędzie. Ja go stosuję z całą rodziną przede wszystkim na odporność. Kurację zaczynamy we wrześniu i kończymy wiosną. Dobrej jakości aloes nie jest rzeczą najtańszą, jednak na własnej skórze przekonałam się, że jest to bardzo dobra inwestycja. Miałam słabą odporność, ale po kilku miesiącach codziennego picia aloesu zauważyłam ogromną poprawę - od ok. 2 lat nie stosowałam żadnego antybiotyku, co dla mnie jest ogromnym sukcesem :)

3. Herbata z miodem i malinami
Jest co mój codzienny napój wieczorowy :) Cudownie rozgrzewa i jest pyszny. Co roku we wrześniu kupuję ogromne wiadro malin i przekazuję babci, która robi mi pyszną konfiturę. Wrzucam ją do czarnej herbaty, do tego łyżeczka miodu i jestem w niebie :)

4. Mleko z miodem i czosnkiem
Mieszankę tą zna chyba każdy. Piję to jednak jedynie wtedy, kiedy wiem, że nie będę wychodzić z domu, z wiadomych powodów :)

5. A jeśli te metody się nie sprawdziły i musimy wziąć leki - polecam witaminę C i tabletki Grypolek - mają w sobie coś, co od razu stawia na nogi i jesteśmy w stanie funkcjonować przez cały dzień. Nie polecam jednak stosowania wieczorem, bo raczej nie zaśniecie :) Jednak najlepiej przeczytajcie dokładnie ulotkę lub skonsultujcie się z lekarzem, bo na każdego mogą działać inaczej.

A jakie są Wasze metody na przeziębienie? :)

7 komentarzy:

  1. Gorąca herbata z miodem najlepsza na wszystko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za pomysł jak się nie rozłożyć, przyda mi się z moją odpornością. xP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że cokolwiek pomoże :) Ja po odkryciu aloesu już nie narzekam :)

      Usuń
  3. Stosuję te metody, jednak pomagają w przeziębieniu, a nie innych świństwach. teraz cierpię na zapalenie dróg oddechowych iniestety moje domowe metody nic na to nie poradziły :( W sumie stosuję podobne rzeczy co Ty, jednak nigdy nie próbowałam aloesu - muszę to nadrobić :) To mleka z czosnkiem dodaję miód dla osłody i masełko.
    Pamiętajmy też o tym, że miód traci swoje zdrowotne właściwości przy wysokiej temperaturze. Lepiej doda go potem, gdy herbata trochę ostygnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód zwykle dodaję do herbaty dopiero kiedy przestygnie, zapomniałam o tym napisać :) Chociaż przyznaję się bez bicia, czasem zdarza mi się wrzucać wszystko na raz :)
      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!

      Usuń
  4. Zapiszę sobie w zakładkach, żeby być gotową na wszelkie przeziębieniowe awarie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie już niestety rozłożyło za sprawą współlokatorki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...