piątek, 13 września 2013

36. Ukochane ciasto ze śliwkami :)

Nie przepadam za wrześniem. Rzadko kiedy mamy wtedy piękną, złotą jesień, jest zimno i coraz częściej myślę o końcu wakacji. Jedną z rzeczy, które poprawiają mi wtedy humor jest robione przez moją Mamę ciasto ze śliwkami - proste, nie wymagające czasu, a jednak pełne serca i miłości! :) Jest to właściwie jedyny powód, dla którego lubię wrzesień (kojarzy się mi on ze zbliżającym się nowym rokiem akademickim :).
W tym roku pierwsze takie ciasto zrobiłam sama, korzystając z tego przepisu (niestety jeśli chodzi o ciasta, zawsze muszę mieć jakiś przepis, odpowiednie proporcje, itp. . Spontanicznie wychodzi mi tylko ciasto z mikrofalówki ;). Do tego mięta do popicia i od razu nie przeszkadza pogoda za oknem :)


A co Wam poprawia humor, gdy dopada jesienna chandra?


2 komentarze:

  1. Gorąca zielona herbata z miodem, ciepły koc i książki Stephena Kinga, najlepsze na wieczorny czas wolny ( jeżeli uczelnia i natłok zajęć mi pozwala;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak, dobra książka w towarzystwie ciepłej herbaty i łózka - tak tak tak! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...